Aioli inspired by Gdańsk

Skuszeni sławą warszawskiej restauracji Aioli postanowiliśmy odwiedzić trójmiejskie Ailoi inspired by Gdańsk.

Lokal mieści się w dobrym komunikacyjnie miejscu, przy największej z gdańskich arterii łączących całe trójmiasto - Alei Grunwaldzkiej. Jako turyści trafiliśmy tu bez najmniejszego problemu. 

Naszą uwagę przykuła wyróżniająca się, na tle galerii handlowej i mieszkalnego wieżowca, architektura budynku z szyldem Aioli. Ceglany niewielki budynek przywodzi skojarzenia z Nowym Jorkiem. Wnętrze podtrzymuje to skojarzenie - dwa poziomy utrzymane w loftowym stylu z widokiem na ruchliwą ulice.

Atmosfera restauracji ksonsekwetnie pasuje do pozostałych odczuć. Głośna muzyka, dość gwarno, bo jest sporo gości, otwarta kuchnia, szybka obsługa - czynią to miejsce tętniące życiem, z własną tożsamością.

Trafiliśmy do Aioli, bo szukaliśmy w Trójmieście dobrych steków, a tu według zasłyszanych poleceń takie są w karcie. I możemy to potwierdzić, klasyczny stek z sezonowego rostbefu, świetnie zgrillowany, podawany z rozpływającym się plastrem ziołowego masła, frytkami i salsą Jalapeno. Warto odnotować, że to przyjemność w bardzo dobrej cenie - 45zł (w środy 33zł).

Aioli to miejsce, do którego na pewno wrócimy przy następnej wizycie w Gdańsku, choćby aby spróbować śniadania w Aioli dodawanego za 1zł do kawy. Lokal wydaje się też być dobrym wyborem na wieczorny tapas połączony z alkoholem.