Cafe Bristol

Z listy wcześniej spisanych kawiarnii w Warszawie udało mi wypić kawę i zjeść ciasto w zaledwie w jednej. Zupełnie różnej od modnych warszawskich kawiarni i szczególnej. Wybór zdecydowanie wart polecenia.

Cafe Bristol zwabiło mnie swoją przedwojenną tradycją i secesyjnym wystrojem. Kawiarnia powstała w 1901 roku i od samego początku była jedną z najbardziej elitarnych kawiarnii w Warszawie. Gościła śmietankę towarzyską polskiej i zagranicznej kultury. 

Ogromnym atutem jest kameralna atmosfera, mimo, że kawiarnia mieści się na tłumnie odwiedzanym Krakowskim Przedmieściu w środku bez trudu można znaleźć wolny stolik i spokój. Lokalizacja i bliskie sąsiedztwo Pałacu Prezydenckiego wzbudzają odczucie, że jest to miejsce elitarne i eleganckie, ale co ważne - bez zadęcia. 

Przyznam że, nie wiązałam z tym miejscem szczególnych kulinarnych nadziei, bo w planach mieliśmy kawę i ciasto. Kawa (15zł) była taka jak trzeba, podawana tradycyjnie z florentynką, tarta jabłkowa (15zł) idealnie krucha. Okrągłe nugatowe ciasto (15zł) zachwyciło mnie smakiem orzechowego kremu i od razu wiedziałam, że trafiłam na Delicje! Gdyby niedaleka perspektywa obiadu, nie skończylibyśmy zapewne na jednym deserze.

Świetna w tym miejscu jest również obsługa, zwinna i nienarzucająca się. Skromne i gustowne uniformy to kolejny punkt składający się na atmosferę Cafe Bristol. 

Krakowskie Przedmieście 42/44, Warszawa